Powieść Wasilija Machanienko pt. “Zamek Widmo. Droga Szamana. Etap 4”. Z jakich powodów warto przeczytać?

Powieść Wasilija Machanienko pt. “Zamek Widmo. Droga Szamana. Etap 4” (https://www.taniaksiazka.pl/ksiazka/zamek-widmo-droga-szamana-etap-4-wasilij-machanienko) to jest już 4 obszar serii, lepiej niż 3. Tak jak przyzwyczailiśmy się do bohaterów w rzeczywistości, tak tu przez pierwsze kilka stron musimy się przyzwyczaić do innego punktu widzenia. Biorąc pod uwagę, że świat przedstawiony jest grą, jak również celem bohatera są fundusze (wiemy to od samego początku serii), działania Machana mają sens.

Czego tutaj dotyczy fabuła?

Autor tego tomu rozbija historię na kawałki. Drużyna Machana w książce pt. “Zamek Widmo. Droga Szamana. Etap 4” wykonuje zlecone zadania w ostatniej części, więc musimy wytężyć pamięć, by pamiętać o szczegółach. Jako że nie musimy być miłośniczkami gier fabularnych, mniej uwagi poświęcamy statystycznym wycinkom, na razie te luki w naszej wiedzy nie wpływają na fabułę. Sposób opisywania planety nie uległ zmianie, więc na razie książka czerpie z niego jak najmniej. Zmieniła się natomiast fabuła akcji, ze względu na to, że przez sporą część książki jest więcej dialogów niż akcji, ale na szczęście z biegiem czasu konkretna historia Machana i jego klanu utopiła jednostkę. Podsumowując, jeśli nigdy nie mieliście możliwości wejścia w świat Barliona, to warto to teraz nadrobić.

Co jest intrygującego w tej książce?

W tym aspekcie znacznie wyraźniej widać, że w tej historii jest też dodatkowe dno. Ciekawe jak to się rozegra i czy nasze przypuszczenia okażą się słuszne. Jeśli dotarliśmy do tej części, to prawie na pewno mamy jednocześnie swoje teorie na temat ukrytych intencji bohaterów. Książka ta jest:

  • tak samo ciekawa, jak poprzednie;
  • pełna zwrotów akcji;
  • z niesamowitym zakończeniem.

To właśnie zakończenie, w którym coś kliknęło, sprawiło, że cała książka trochę zyskała na dynamice. Dużym plusem jest to, że czyta się ją równie łatwo i szybko jak poprzednie części. Machanienko wciąż jest w dobrej formie. Prawdziwa zabawa. Autor nie daje odbiorcy ani chwili wytchnienia. Akcja, akcja, akcja. Mimo to, spodoba się nam nieco mniej niż poprzednie części. Nadal czekamy z niecierpliwością na kolejne części przygód szamana. Autor tutaj nie przesadził z ilością wydarzeń upakowanych na niespełna 500 stronach, a także z niektórymi pomysłami. Samo zakończenie z klamrą zachęca do przeczytania kolejnego tomu, ale jest zbyt skrótowo napisane i przez to może być dla niektórych mało zrozumiałe.